Artykuły
Fotografie
O mnie
|
Robert Stefanicki: dziennikarz "Gazety Wyborczej", tłumacz, korespondent agencji Inter Press Service, fotograf-amator.
Moje istnienie pisarsko-fotograficzne zaczęło się od niskobudżetowych wypraw do ś.p. Związku Radzieckiego w trakcie studiów na wydziale geografii Uniwersytetu Warszawskiego. W kolejnych latach niosło mnie coraz dalej na Wschód, od Ziemi Świętej po szaloną podróż lądem do Indii.
Z wyjazdów tych powstawały pierwsze artykuły podróżnicze, a debiutowałem – kto zgadnie? – w „Sztandarze Młodych”. Tuż po skończeniu studiów (ostatecznie całkiem innych) zostałem dziennikarzem „Gazety Wyborczej”. Na jej łamach przez ponad osiem lat pisywałem o polityce oraz społeczeństwach Dalekiego i Bliskiego Wschodu. Tym samym spełniłem swoje marzenie, określone niegdyś w prostych słowach: „Chcę jeździć po świecie i żeby mi za to płacili” :-)
Zamachy na USA z 11 września 2001 uczyniły mnie kimś w rodzaju korespondenta wojennego: w Pakistanie, Palestynie i przede wszystkim w Iraku. Praca wyczerpująca, ale i szalenie ciekawa; trochę tekstów z tego okresu można przeczytać na stronie.
Po odejściu z GW w 2005 r. próbowałem sił jako wolny strzelec, publikowałem przede wszystkim w „Newsweeku” i „Tygodniku Powszechnym”, przez rok byłem redaktorem w dziale Świat i Nauka nowego dziennika „Polska The Times”. Od 2011 r. znowu pracuję w "Gazecie Wyborczej". Jestem też korespondentem agencji Inter Press Service, zajmuję się tłumaczeniami z języka angielskiego i współpracuję z Instytutem Globalnej Odpowiedzialności. |
|
Wśród osiągnięć mogę wymienić wyróżnienie Amnesty International za reportaż z Iraku, nominację do nagrody im. Beaty Pawlak za artykuły o polskim śladzie w Korei Północnej, oraz dwukrotne zaistnienie na wewnętrznej liście tzw. wybitnych dziennikarzy „Gazety Wyborczej”. W 2010 r. wygrałem konkurs dla blogerów dotyczący spraw rozwojowych, organizowany przez European Journalism Centre.
Nadal staram się dużo jeździć po świecie, choć ostatnio częściej jako turysta niż stricte dziennikarz. Z tych wyjazdów pochodzą zdjęcia zamieszczone na stronie.
W wolnym czasie nurkuję, żegluję po Mazurach, co roku spędzam kilka dni na nartach, grywam w scrabble i nałogowo oglądam filmy.
|
|